wawasapki blog

Twój nowy blog

Z okazji piątej rocznicy wunięwstąpienia przez internet przewijają się różnorakie podsumowania. To ja i sobie podsumuję, tak od siebie, bo jak powszechnie wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ponieważ przekrojowa analiza wielokrotnie przekracza objętność niniejszej pracy, napiszę tylko o tym, co mi się naprędce nawinie pod klawiaturę. 

Wspólna polityka rolna

Nieodmiennie irytuje mnie fakt, że pewna wyodrębniona grupa dostaje do ręki kasę, zwłaszcza jeśli jest to kasa za coś w rodzaju ‚odłogowania’, ‚nieuprawiania’ czy inszego nicnierobienia. Zwłaszcza w kontekście nieponoszenia przez tęże grupę ciężarów podatkowych którymi chętnie i hojnie obkłada się pracę najemną. Na minus.

Swoboda przekraczania granic

Niby, że na dowód łatwiej, bo paszport trzeba wyrobić a to kosztuje czas i pieniądze. Pieniądze biorąc pod uwagę okres obowiązywania dokumentu śmiesznie małe, czas też nie jakiś przerażający. Przereklamowane. Na zero

Swoboda pracy za granicą

Nie działa w całej Unii to raz, do pracy typu zmywak i tak się nie wybieram to dwa. Na zero.

Infrastruktura

Unia daje, my budujemy. Daje część, resztę trzeba dołożyć, no ale przynajmniej działa jak batóg popędzający do tego, żeby coś robić, bo inaczej kasa przepadnie. Na plus

Inne fundusze, np te takie na szkolenia

Jak na razie nie wyczaiłam czy i jak tak zwany zwykły człowiek jest w stanie się na coś załapać, może przy następnej okrągłej rocznicy będzie na plus. Na razie na zero.

Uwagi końcowe

Cyferkologicznie rzecz biorąc w rozliczeniu wpłat i dotacji jesteśmy jako kraj na plus, więc sobie teoretycznie mogę ten plus podzielić przez liczbę krajan i zobaczyć ile mam per capita mea. Patrząc na sprawę ciut szerszej, niestety nie da się pominąć faktu, że zbieraniem, dzieleniem i liczeniem kasy zajmują się i tam i tu ludzie, którym trzeba za to zapłacić. I tam i tu całkiem nienajgorszą kasę. Plus to, że wypełnianie wniosków, rozliczeń, podsumowań i tym podobnych zajmuje czas, który można by przeznaczyć na coś innego. Przy zwykłych transferach budżetowych szacuje się, że z pobranej od podatnika złotówki obsługa biurokratyczna pożera 30-50 gr. Ciekawam, ile pożera obsługa eurobiurokratyczna, intuicja podpowiada, że pewnie proporcjonalnie. Po tych pięciu latach na pewno nie jestem euroentuzjastką, trudno też powiedzieć, że pozbyłam się jakichś obaw, bo takowych nie miałam. Pozostaję sceptycznym obserwatorem. Czyli w zasadzie jak zwykle.

 

 

 

 

 

TVN Lenka

Brak komentarzy

W nawiązaniu do staaaarej notki.

Stacja TVN rozpieszcza ostatnio telewidzów reklamą samej siebie z piosenką Lenki „The Show” w tle.

Oczywiście w reklamie nie ma całego utworu, który kończy się nader ciekawie… :D

A kiedy z Pasażerem nr 2 z brzuchu zaległam horyzontalnie na kanapie, Pasażer nr 1 przydreptał do mnie dzierżąc w garści kostkę sześcienną (d6).
- Skłer – oświadczył radośnie.
Nieświadoma konsekwencji wyłożyłam pokrótce różnicę pomiędzy square a cube. Pasażer oddalił się, by powrócić  z kostką czterościenną (d4).
-Trajngel – powiedział.
Brnąc dalej wyłożyłam pokrótce różnicę pomiędzy triangle a tetrahedron. Usatysfakcjonowany Pasażer oddalił się, by powrócić niosąc kostkę dwudziestościenną (d20).
- A to ? – zapytał ze słodyczą.
Angliści – słoniocy wołam z kanapy – jak TO się wymawia ? Bo jak się pisze to wiem :)

Wracam z kol. Sieciowcem z firmowej imprezy taksówką.
Rozmowa schodzi na święta wszelakie, w tym na Walenie Tynków.
Kol. Sieciowiec marudzi, że trzynastego lutego może swojej kobiecie dać i pięćdziesiąt róż, ale czternastego – ni chu chu.
Odpowiadam mu na to, że ze świąt tego typu przeferuje to z 14.03, czyli Steak and BJ Day.
Kol. Sieciowiec wytrzeszcza na mnie niewinnie, niebieskie oczka i stwierdza „Lubisz BJ? Warto zapamiętać!”.
Potem dyskutowaliśmy o technikach i zaletach doświadczenia w tej materii.
Nie wiem, co myślał taksówkarz. Nie wtrącał się…

The belief that a cosmic Jewish Zombie who was his own father can make you live forever if you symbolically eat his flesh and telepathically tell him you accept him as your master, so he can remove an evil force from your soul that is present in humanity because a rib-woman was convinced by a talking snake to eat from a magical tree…



http://wyborcza.pl/1,88975,5826831,Nie_chodza_na_religie___wybor_I__d_.html?as=2&ias=5&startsz=x

yr wrmly wlcm

2 komentarzy

Witaj na świecie, smoczo-krecie dziecię ;-)

Występy polskiej reprezentacji przypominają mi masowe wysadzanie lemingów w powietrze w takiej starej gierce. Oh-no i deszcz fajerwerków…..

Jeśli kilka tysięcy lat historii zostaje streszczone w pigułce, to chciał nie chciał musi być to pigułka doodbytnicza i to raczej dla konia.

Zen

2 komentarzy

Pewnym osiagnięciem jest doprowadzenie się przeze mnie do stanu bliskiego zenowi.
Jest jeszcze kilka rzeczy które doprowadzają mnie do szewskiej pasji, ale jest ich coraz mniej*.
Zen. Zen jest dobry.

Moj stan da się chyba podsumować ulubionymi słowami Rrrrr: „I chuj”.

I na koniec znany chyba wszystkim cytat:
Jestem oaza spokoju, pierdolonym zajebiscie wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora.

*PKP,
Poczta Polska,
prawo,
faceci ktorym sie wydaje ze są atrakcyjni i że już od razu polecę z nim do łóżka,
wyroby firmy „Małe Miętkie”,
TP S.A. i dzieci Neostrady,
dresy
oraz ludzie którzy marnują swoje umiejętności.

Jestem wredna i mściwa.
Absolutnie nie polecam sklepu Bodyline w Galerii Mokotow w Warszawie.
Czarujaca blond ekspedientka w typie Martha Stewart:
- poinformowała mnie, ze rozmiary to mają, ale to „prosze pani to drogi sklep jest”.
- kiedy powiedzialam, ze moze nie dzis, ale chcialabym tu cos kupic, to pani doradzila mi, zebym „kupila cos z cos z odziezy ktora widac, bo po bieliznie to sie nikt nie pozna”.
- Na sugestie, ze chcialabym markowa bielizne, bo lubię taką uslyszałam „Wystarczy pani stanik za 200 zlotych, byle dobrze uszyty”
- „Przeciez to nie jest na wieczność”
- Na koniec łaskawie pozwoliła mi wziąć sobie katalog.
Podczas rozmowy obrzucała mnie wzrokiem zarezerwowanym dla kociego gówna na dywanie, a wszystkie kwestie wypowiadala ironicznie – paternalistycznym tonem.

Jestem odporna i tolerancyjna, bo pracowalam w obsludze klienta.
Przyznam jednak, ze takiej feerii chamstwa, nie przezylam juz dawno.

Rozwazajac zostawienie w sklepie BODYLINE kilkuset zlotych mozecie zostac obrazone na kilkanascie sposobow.
A tak na marginesie, to w sklepie internetowym ten sam model widziałam o połowę taniej.


  • RSS